Emocje i kurz po turnieju EHF Championship W19 już opadły, tymczasem mamy dla Was krótką rozmowę z Ola Hypką, która w trakcie zasłużonego odpoczynku po powrocie z kadry podzieliła się z nami swoimi odczuciami. Zapraszamy do lektury.

Ewa: Olu przede wszystkim ogromne gratulacje dla waszej drużyny, cały Elbląg trzymał za was mocno kciuki. Powiedz nam jak się czujesz po turniej?

Ola: Po turnieju czuję się dobrze, jestem gotowa do ciężkiej pracy na treningach oraz do kolejnych wyzwań, które przyniesie kolejny sezon w nowym klubie.

Ewa: Cieszysz się z osiągniętego wyniku?

Ola: Cieszę się bardzo, że udało nam się uzyskać możliwość startu w listopadowych kwalifikacjach do Mistrzostw Świata U20. Po samym finale jednak czujemy niedosyt…

Ewa: Jakie emocje przywiozłaś ze sobą z turnieju?

O: Same pozytywne. W reprezentacji młodzieżowej tworzymy kolektyw z niesamowitą atmosferą w szatni i także poza nią.

Ewa: Czym były dla Ciebie Mistrzostwa, jak je zapamiętasz?

Ola: Niesamowitym doświadczeniem, które w przyszłości będę wspominała z wielkim uśmiechem na ustach.

Ewa: Jakaś zabawna sytuacja z Mistrzostw, którą możesz się z nami podzielić?

Ola: Wyjazd na Mistrzostwach nie mógł się obyć oczywiście bez śmiesznych sytuacji , jednak w reprezentacyjnym zespole panuje zasada „co wydarzyło się na turnieju, zostaje na turnieju”, zatem „co było w Skopje zostaje w Skopje”.

Ewa: Kiedy zaczynasz treningi z zespołem?

Ola: Mój pierwszy Trening z EKS-em odbędzie się 2 sierpnia. Mówiąc szczerze, niezwykle tego wyczekuję i czuję ogromne podekscytowanie nową drużyną i nowymi wyzwaniami, które nas będą czekać w przyszłym sezonie.

Ewa: Olu, odpoczywaj i zbieraj siły na nowe wyzwania. Widzimy się niebawem w Elblągu, Czekamy na Ciebie.

Na zdjęciu Aleksandra Hypka z Nikolą Głębocką (Fot. Krzysztof Hypki)