Wśród powołanych znalazło się pięć zawodniczek z Lublina: Weronika Gawlik, Kinga Achruk, Romana Roszak, Oktawia Płomińska i Marta Gęga. Każda z wymienionych piłkarek pojawiła się na parkiecie podczas rozgrywanego w Opolu starcia.

Kibice lubelskiego klubu mogli jednak zobaczyć w akcji nieco więcej znajomych twarzy. Najskuteczniejsza tego dnia była dobrze znana sympatykom biało-zielonych Sylwia Matuszczyk. Obrotowa zdobyła dla reprezentacji pięć bramek. Po jednym trafieniu mniej zaliczyły szczypiornistki, które latem opuściły MKS, by kontynuować kariery za granicą: Natalia Nosek, Aleksandra Roszak i Dagmara Nocuń.

Oktawia Płomińska, Marta Gęga i Romana Roszak zdobyły po dwa gole. Jedną bramkę więcej zapisała na swoje konto Magda Balsam, której także parkiet lubelskiej hali Globus nie jest obcy.

– Traktowałyśmy Litwę jako mocnego przeciwnika. Dobrze przygotowałyśmy się pod nasze rywalki. Fajny wynik. Fajnie, że każda z nas miała szansę zagrać i się pokazać takiej publiczności. Cieszymy się z tej wygranej. Dobrze się uzupełniamy. Nie było wielu zagrywek. Dziewczyny biegały zgodnie z założeniami. Cieszę się, że wywiązały się z tego zadania. Taki wynik cieszy. Mógłby być jednak jeszcze lepszy, bo doskwierał nam nieco brak koncentracji w niektórych momentach – mówiła po meczu dla TVP Sport rozgrywająca z Lublina, Romana Roszak.

– Niestety miałyśmy drobne przestoje. Ciesze się, że udało się z nich wyjść. Zdarzyły się elementy, w których popełniłyśmy za dużo błędów, ale wynik końcowy cieszy. Ważny jest początek meczu, by narzucić swoje warunki i tempo gry. To nam się udało. Później wdarło się trochę dekoncentracji, ale myślę, że cały czas panowałyśmy nad wynikiem. Chciałyśmy się skupić przede wszystkim na sobie. Z wyniku możemy być zadowolone, lecz mamy świadomość tego, że straciłyśmy trochę zbyt dużo bramek – tłumaczyła z kolei Kinga Achruk.

W starciu z reprezentacją Litwy rywalki stanowiły jedynie tło dla biało-czerwonych. Teraz Polki czeka już nieco trudniejszy test. Podopieczne Arne Senstada zmierzą się na wyjeździe z kadrą Szwajcarii. Nasze szczypiornistki przystąpią do meczu z pozycji grupowego lidera. Szwajcarki rozpoczęły eliminacje od przegranej w Rosji 22:26.

– Nie wyobrażam sobie, byśmy wróciły ze Szwajcarii bez punktów. Zapominamy o meczu z Litwą. Przygotowujemy się na Szwajcarię. Wiemy, że to nie jest łatwy przeciwnik. Dziewczyny grają w Bundesligach i są dobrymi zawodniczkami. Czeka nas ciężka praca i mam nadzieję, że będzie wygrana – mówi Romana Roszak.

– Musimy się przede wszystkim skupić na sobie i swoim stylu gry oraz na grze obronnej. W mojej opinii to obrona wygrywa się mecze – dodaje Kinga Achruk.

Mecz eliminacji do Mistrzostw Europy 2022: Szwajcaria – Polska zaplanowano na niedzielę 10 października, godz. 15:00. Transmisję „na żywo” przeprowadzi telewizja Eurosport oraz Metro TV.