Kielecki zespół nie ma ostatnio powodów do uśmiechu. Po sześciu kolejkach podopieczne Pawła Tetelewskiego zamykają tabelę i wciąż czekają na pierwszą wygraną. W dodatku tracą już cztery punkty do przedostatniego zespołu tabeli – Młyny Stoisław Koszalin. Jakby tego było mało, to wiadomo już, że do końca tego roku nie zagra podstawowa rozgrywająca Suzuki Korony Handball – Michalina Pastuszka. Ta bardzo utalentowana zawodniczka, która jest wielką nadzieją polskiej piłki ręcznej, w tym sezonie dwa razy była wybierana MVP kieleckiej drużyny – w meczach z FunFloorem Perłą Lublin i Młynami Stoisław Koszalin.

Niestety Pastuszka w tym sezonie ma problemy zdrowotne. Od kilku tygodnia narzekała na ból kolana. Po konsultacji lekarskiej wiadomo już, że niezbędna będzie artroskopia. Dopiero po niej wiadomo będzie, jak długa czeka ją przerwa w grze. Na pewno nie pomoże drużynie w tym roku. Pod jej nieobecność na środku rozegrania mogą grać Honorata Gruszczyńska oraz nominalna lewoskrzydłowa Wiktoria Gliwińska.

Innym problemem Suzuki Korony Handball jest gra w obronie. Pozostawia ona wiele do życzenia. Najlepiej świadczą o tym liczby. Kielczanki w sześciu meczach straciły zdecydowanie najwięcej bramek ze wszystkich ekip – 185. W ostatnim starciu, przegranym w Elblągu, rywalki rzuciły im aż 37 goli. – Zagrałyśmy w Elblągu dobrze w ataku, jednak wyszły znów nasze problemy w obronie. Dziewczyny na rozegraniach punktowały nas jak mogły. Musimy zdecydowanie poprawić ten element – mówi Katarzyna Grabarczyk, prawoskrzydłowa Suzuki Korony Handball.

Jeszcze przed rozpoczęciem tego sezonu Suzuki Korona Handball grała z Eurobud JKS Jarosław i wysoko przegrała 20:37. – Mimo to nastawienie jest bojowe. Wiemy, że zmierzymy się z zespołem kompletnym, ale chcemy zagrać swój najlepszy mecz. Wierzymy, że możemy sprawić niespodziankę – dodaje Grabarczyk.

Początek meczu o godz. 15.30. Mecz będzie można oglądać tutaj – https://emocje.tv/live/860/suzuki-korona-handball-kielce-eurobud-jks-jaroslaw.