W piątek 8 października Norweżki pokonały Polki aż 39:20. Dwa dni później nasze piłkarki odegrały się Skandynawkom i zwyciężyły 25:24. Biało-czerwone, mimo ostatecznej wygranej, przez większość meczu przegrywały. Doprowadziły do remisu dopiero przy stanie 21:21. W ostatnich minutach zdołały przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.  Najskuteczniejsza wśród naszych reprezentantek była Emilia Galińska, która zapisała na swoje konto aż osiem bramek. Swoje trafienia dołożyły także piłkarki lubelskiego MKS-u. Daria Szynkaruk umieściła piłkę w siatce dwukrotnie, a jedno trafienie dołożyła Dominika Więckowska. W meczu przeciwko Norweżkom wystąpiła także Julia Zagrajek.

To były dwa zupełnie inne spotkania. Nie zabrakło wiary. Dziewczyny zostawiły na boisku kawał zdrowia. Przede wszystkim funkcjonowała obrona, czego nie było w pierwszym meczu. Jestem zadowolona ze swoich podopiecznych. Przeciwstawić się Norweżkom to jest coś. Cieszę się, że byłyśmy w stanie się podnieść po bardzo słabym spotkaniu piątkowym. Odrobiłyśmy lekcje i zagrałyśmy bardzo dobre zawody. Wiele zawodniczek wypadło z kadry ze względu na urazy. Problem ten szczególnie dotyczy rozgrywających. Mam nadzieję, że niedługo do nas wrócą mówi wiceprezes MKS-u i trenerka drugiej reprezentacji Polski, Sabina Włodek 

Na pewno wyciągnęłyśmy wnioski z poprzedniego meczu, bo tamto spotkanie zupełnie nam nie wyszło. Nic się nam nie udawało. Miałyśmy bardzo słabą skuteczność. Ułożyłyśmy jednak grę. Powiedziałyśmy sobie, że gramy u siebie i Norweżki muszą poczuć, że grają u nas dodaje szczypiornistka lubelskiego klubu, Daria Szynkaruk.


Polska B – Norwegia B 25:24 (11:13)
Polska B: Filończuk, Sarnecka, Zima – Galińska 8, Janas 5,  Choromańska 3, Haric 2, Zawistowska 2, Szynkaruk 2, Więckowska 1, Wicik 1, Olek 1, Żukowska, Klonowska, Borysławska, Zagrajek, Wiertelak.