Już od pierwszych minut na parkiecie dominowały gospodynie, które grały czujnie w obronie i pewnie w ataku. Elblążanki dwukrotnie przechwyciły piłkę, a gdy do pustej bramki trafiła Aliona Shupyk, prowadziły 7:2. Kilka obron zanotowała Wioleta Pająk, a kontry wykańczała Milica Rancić. Przyjezdne poprawiły nieco skuteczność i zdołały zminimalizować straty do trzech goli (9:6). Od tego czasu gra się bardzo wyrównała, bramki padały praktycznie naprzemiennie. W 23. minucie do siatki trafiła Karolina Jasinowska i tablica wyników wskazywała 12:10. Podopieczne Andrzeja Niewrzawy nie pozwoliły chorzowiankom zdobyć gola kontaktowego, a na przerwę udały się z zapasem trzech trafień (16:13).

Po zmianie stron piłkarki Ruchu nie były w stanie pokonać Magdalini Kepesidou. Do tego myliły się przy podaniach, popełniły też faul ofensywny, a pierwsze trafienie zanotowały dopiero w 36. minucie. Z kolei elblążanki nie popełniały wielu błędów, zdobywały dość łatwe bramki i powiększyły prowadzenie do siedmiu trafień. Chwilę później tablica wyników wskazywała 23:15 i o przerwę poprosił Vit Teleky. Sugestie szkoleniowca niewiele pomogły, chorzowianki nadal były bardzo nieskuteczne w ofensywie, wielokrotnie traciły piłkę i w 41. minucie miały już dziesięć goli straty. Niemoc strzelecką Ruchu, trwającą siedem minut, przerwała Aleksandra Sójka. Zryw przyjezdnych nastąpił w 52. minucie, kiedy to rzuciły trzy bramki z rzędu. Chorzowianki mogły walczyć jedynie o korektę wyniku, jednak w końcówce znów skuteczniejsze były elblążanki. Start zwyciężył to spotkanie 35:25.

Paulina Stapurewicz – Był to zupełnie inny mecz niż trzy poprzednie z Chorzowem. Podeszłyśmy do niego bardzo bojowo nastawione, ponieważ mecze z Chorzowem zawsze były trudne i to nam w dużej mierze pomogło. Musiałyśmy pilnować prawego rozegrania, bo z tej pozycji najczęściej padały bramki w poprzednich meczach oraz zatrzymać doświadczona obrotową Ruchu. Zrealizowałyśmy nasze założenia.

Karolina Jasinowska – Nie tak miał wyglądać ten mecz z naszej strony. Popełniłyśmy bardzo dużo błędów, zagrałyśmy słabo w obronie. Gdyby bramkarka nie pobroiła, to wynik byłby jeszcze większy. Każdy mecz jest inny, nie mogłyśmy liczyć, że znów spokojnie wygramy jedną bramką. Start grał u siebie, ze swoimi ambicjami. Gratuluję drużynie przeciwnej.

MVP meczu – Alona Szupyk (Start)
Najlepsza zawodniczka KPR Ruchu Chorzów – Katarzyna Wilczek

EKS Start Elbląg – KPR Ruch Chorzów 35:25 (16:13) 

Start: Pająk, Kepesidou – Shupyk 7, Stapurewicz 5, Szczepanik 4, Agović 4, Cygan 4, Rancić 4, Waga 3, Pękala 2, Choromańska 1, Gędłek 1, Bojcić.

Ruch: Chojnacka, Gryczewska K., Bednarek – Wilczek 7, Polańska 5, Jasinowska 3, Jaroszewska 3, Sójka 3, Kolonko 2, Stokowiec 2, Doktorczyk, Nimsz, Kiel, Grabińska, Lipok, Gryczewska M.