W 23. serii PGNIG Superligi KPR Gwardia Opole wygrała na własnym parkiecie z MMTS-em 34:20 (20:9). Starcie tych drużyn to 161 mecz w Superlidze w sezonie 2020/2021.

Pojedynek dopiero co się rozpoczął, a w 30. sekundzie karę dwóch minut otrzymał zawodnik MMTS-u Kwidzyn, Kamil  Krieger. W 1. minucie Krzysztofa Szczecinę pokonał Wiktor Kawka, czym Gwardia otworzyła wynik dzisiejszego spotkania.
Dla gości pierwszą bramkę zdobył Landzwojczak, po asyście EX-Gwardzisty, Jędrzeja Zieniewicza, który za chwilę sam rzucił bramkę na 2:2.

Pierwsza część spotkania był niezwykle szybka, a bramki padały jedna za drugą, W 5. minucie było już 4:4. Chwilę grozy Gwardziści przeżyli w 7. minucie meczu, wówczas poważnego urazu dłoni nabawił się Malcher, co wymusiło błyskawiczną zmianę w opolskiej bramce.
W 11. minucie, Gwardia po raz pierwszy odskoczyła na dwubramkową przewagę, co prawda rzut Fabianowicza obronił Szczecina, ale skutecznie poprawił Patryk Mauer, który kilka chwil później podwyższył z rzutu karnego na 9:6.  
Gwardia skrupulatnie powiększała swoją przewagę, po rzucie Kowalskiego w 17. minucie ekipa z Opola prowadziła już 12:6. Niezwykle skuteczny w bramce gospodarzy był Balcerek, który bronił dosłownie wszystko, łącznie z rzutami karnymi rywali.  Po okresie posuchy, Bartosz Nastaj zdobył siódmego  gola w meczu dla swojej drużyny.

Pierwsza część meczu została zakończona podyktowaniem rzutu karnego dla Gwardii, a rzut z 7. metra pewnie wykorzystał Patryk Mauer. Do przerwy KPR Gwardia Opole pewnie prowadziła z MMTS-em Kwidzyn 20:9.

Rewelacyjny Balcerek, świetnie rozpoczął także drugą część spotkania, broniąc rzut karny, zatrzymując piłkę przy samym słupku, a następnie po samotnym rajdzie Grzenkowicza, obronił akcję sam na sam.
Kwidzyn w międzyczasie otrzymał dwukrotnie karę „dwóch minut”, co mocno osłabiło zespół gości.
Wynik w drugiej połowie otworzył dopiero w 37. minucie, Wiktor Jankowski z zespołu przyjezdnych. Druga odsłona to generalnie Świetna postawa bramkarzy, gdyż po drugiej stronie parkietu bardzo dobrze spisywał się Krzysztof Szczecina. Opolanie nie trafili do siatki rywali przez ponad 12 minut gry, co jest rzadko spotykaną sytuacją na parkietach PGNiG Superligi.

W 42. minucie Gwardziści zdobyli pierwszego gola w drugiej połowie, a jego autorem był Mateusz Morawski, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku.
W końcówce pojedynku, tempo gry, znacznie opadło, a to za sprawą wysokiego prowadzenia gospodarzy, którzy całkowicie kontrolowali przebieg spotkania. Niezmiennie jednak świetną postawę w bramce prezentował Dawid Balcerek – ten, który został wyrwany z ławki, aby zastąpić kontuzjowanego Adama Malchera.

Gwardia Opole gromi w Opolu i wygrywa z MMTS-em Kwidzyn różnicą 14 bramek, 34:20.

KPR Gwardia Opole – MMTS Kwidzyn 34:20 (20:9)

KPR Gwardia Opole: Malcher, Balcerek  – Lemaniak 3, Sosna 1, Fabianowicz 2, Zarzycki 5, Klimków 2, Jankowski 2, Zadura, Kawka 2, Mauer 7, Milewski, Morawski 2, Działakiewicz 4, Kucharzyk 1, Kowalski 3
Trener: Rafał Kuptel

MMTS Kwidzyn: Szczecina, Matlęga – Grzenkowicz, Orzechowski 2, Kieger 1, Peret 1, Zieniewicz 1, Biegaj 3, Guziewicz 2, Ossowski, Potoczny 2, Nastaj 3, Szyszko 2, Landzwojczak 1, Jankowski 2, Przytuła.
Trener: Bartłomiej Jaszka.