W zaległym meczu 14. serii PGNiG Superligi ORLEN Wisła Płock podejmowała zespół SANDRA SPA Pogoń Szczecin. Rewanż za spotkanie pierwszej serii rozgrywek udał się gospodarzom, którzy wysoko pokonali zespół ze Szczecina 31:16 (19:10).

Mecz rozpoczęli zawodnicy ORLEN Wisły Płock. Pierwsza bramkę dla Nafciarzy zdobył Zoltan Szita. Pogoń starała się odpowiedzieć, jednak w bramce gospodarzy udanie interweniował Abdelrahman Homayed. W 2 min. meczu drugie trafienie zaliczy Szita. W 3 min. Pogoń zdobyła pierwszą bramkę. Indywidualna akcja Przemysława Krajewskiego dała prowadzenie Nafciarzom 3:1. W 5. min. Jeremy Toto zdobył 5. bramkę dla Wisły. W 6 min. stan meczu 5:2. Trzecie trafienie dla Sandry SPA zaliczył Paweł Krupa. Zawodnicy ORLEN Wisły odpowiedzieli błyskawicznie i w 7 min. na tablicy widniał wynik 6:3. Indywidualną karą 2 min. w zespole gospodarzy sędziowie ukarali Philipa Stenmalma, a kilka sekund później Zoltana Szitę i goście grali z podwójna przewagą. Mimo osłabienia bramkę zdobyli płocczanie za sprawa Michała Daszka. Odpowiedział Dawid Fedeńczak i w 10 min. na tablicy był wynik 7:5. Kilka chwil po powrocie do gry ukaranych zawodników Wisły do gry, Toto został zatrzymany udaną interwencją przez bramkarza Antona Terekhova. W 13. min Lovro Michić wywalczył rzut karny, który na 8. bramkę zamienił Krajewski. W 15. minucie gospodarze przechwycili piłkę i w efekcie Daszek zdobył bramkę. Goście odpowiedzieli rzutem ze skrzydła i Krysiak zdobył szósty punkt dla Pogoni. Błyskawiczna odpowiedź gospodarzy i na tablicy widniał wynik 10:6. Jedenastą bramkę dla ORLEN Wisły zdobył Krzysztof Komarzewski. W 22 min. gospodarze prowadzili już 12:7. Kolejne trafienie dla Nafciarzy zaliczył Jeremy Toto. W 23 min. kolejny karny dla Wisły, rzutem na dwa tempa na 14. bramkę zamienił Krajewski. W bramce gospodarzy niezwykle skutecznie interweniował Homayed. I dopiero w 24 min. Pogoń zdobyła bramkę z rzutu karnego. W 25 min. w drużynie Pogoni indywidualną kara 2 min. został ukarany Łukasz Gierak, a kilka sekund później Adam Wąsowki i tym razem to gospodarze grali w podwójnej przewadze. W 27 min. przewaga ORLEN Wisły wynosiła już osiem bramek. Trener Pogoni, Rafał Biały, poprosił o czas. Goście rzucili 9. bramkę. Grę w przewadze Nafciarze kończyli przy rezultacie 17:9. Szczecinianie przyspieszyli grę, jednak byli nieskuteczni. Kolejną karą 2 min. został ukarany Leon Susnja. W bramce Wisły pojawił się Adam Morawski, który okazał się lepszy przy rzucie karnym dla Pogoni. Na 34 sek. Przed końcem pierwszej połowy o czas poprosił Xavi Sabate.

Pierwsza odsłona meczu zakończyła się wysokim prowadzeniem ORLEN Wisły Płock 19:10. Wysokie prowadzenie gospodarzy mogło być jeszcze wyższe, gdyby nie dobra postawa bramkarzy Pogoni. Abdelrahman Homayed także pokazał, że jest pewnym punktem w płockim zespole. Skuteczne ataki gospodarzy, kontrola tego co działo się na parkiecie i w efekcie aż dziewięć bramek przewagi po pierwszej odsłonie meczu.

Drugą połowę meczu rozpoczęli goście. Po 5 min. drugiej odsłony na tablicy widniał wynik 21:11 i wciąż utrzymywała się wysoka przewaga ORLEN Wisły Płock. Dwunaste trafienie dla gości było za sprawą Łukasza Gieraka, który skutecznym zwodem zmylił interweniującego Morawskiego. Po 10 minutach drugiej połowy na tablicy widniał wynik 23:12. Kolejny raz skutecznie rzucał Komarzewski. Na parkiecie iskrzyło za sprawą Arkadiusza Bosego, który uderzeniem łokciem w twarz powalił Stenmalma. Tajemnicą sędziów pozostanie, czemu po tym zagraniu piłkę przyznano zawodnikom Pogoni. W 42 min. wynik wynosił już 24:12, a oba zespoły grały w osłabieniu. Karą 2 min. otrzymali Mihić (Wisła) i Bosy (Pogoń). Kolejny faul zakończył się dwuminutowym wykluczeniem dla Patryka Kroka, a rzut karny na 25. bramkę dla gospodarzy zamienił Krajewski. Pogoń mimo gry w osłabieniu, zdobyła bramkę. Błyskawicznie odpowiedzieli płocczanie i w 45 min. było już 26:14. Minutę później Abel Serdio zdobył bramkę dla Wisły Płock. O czas ponownie poprosił trener Biały. Po 20 minutach gry w drugiej połowie na tablicy widniał wynik 27:15. Goście kolejny raz ostro zagrali w obronie i po faulu na Leo Dutrze 2 min. kary otrzymał Mateusz Zaremba. Rzut karny na bramkę dla Nafciarzy zamienił Przemysław Krajewski. Na 5 min. przed końcem meczu było jasne, że rewanż za mecz z I serii rozgrywek będzie bardzo udany dla ORLEN Wisły Płock. Gospodarze prowadzili już różnicą 12. bramek. Trafienie dla płocczan zaliczył Predrag Vejin i o czas ponownie poprosił trener Pogoni. Goście jednak popełniali błędy w rozgrywaniu piłki i po kontrach, 30. i 31. bramkę dla ORLEN Wisły zdobył Krajewski. Pewności gospodarzom dodawał Adam Morawski, który grał z ponad 40% skutecznością. Mecz zakończył się wysokim zwycięstwem gospodarzy 31:16.

Orlen Wisła: Homayed, Morawski – Krajewski 8, Komarzewski 5, Vejin 5, Daszek 4, Szita 4, Toto 3, Serdio 1, Dutra 1, Ruiz, Susnja, Mihić, Terzić, Mindegia, Stenmalm

Sandra SPA Pogoń: Gawryś, Terekhov – Rybski 5, Matuszak 3, Fedeńczak 2, Krupa 2, Gierak 2, Krysiak 1, Biernacki 1, Wąsowski, Bosy, Telenga, Zaremba, Krok, Jedziniak

Sędziowie: Mariusz Marciniak, Piotr Radziszewski (Wolsztyn) Delegat ZPRP: Marek Góralczyk