Głogowianie prowadzili już od pierwszych minut. Grali dobrze w obronie i bardzo skutecznie w ataku, dlatego mimo kilku własnych błędów, udało im się nie dopuścić do tego, żeby goście nawet na chwilę objęli prowadzenie. W bramce gospodarzy bardzo dobrze spisywał się Dereviankin, któremu udało się nawet trafić do pustej bramki przeciwnika w 7 minucie. Podobnie brak bramkarza w bramce gości wykorzystał Babicz w 29. minucie spotkania. Na przerwę Chrobry schodził z dwubramkowym prowadzeniem.

Druga połowa wyglądała podobnie. To głogowianie kontrolowali mecz i nie pozwolili rywalom doprowadzić nawet do remisu. Ta część spotkania była zdecydowanie bardziej dynamiczna i nerwowa. W bramce Chrobrego nastąpiła zmiana bramkarza – wszedł Stachera, który obronił karnego i już do końca meczu świetnie się spisywał, pomagając swoim kolegom utrzymać prowadzenie. W 46. minucie Pieczonka został ukarany czerwoną kartką i musiał opuścić boisko. Na wyróżnienie zasługuje z pewnością Oleksandr Tilte, który w całym meczu rzucił aż 9 bramek. Gdańszczanie do samego końca próbowali odrobić straty i mocno deptali gospodarzom po piętach, jednak ostatecznie to zespół z Głogowa może się cieszyć z 3 punktów na swoim koncie.

KS SPR Chrobry Głogów –TORUS Wybrzeże Gdańsk 32:29 (18:16)
Chrobry: Stachera, Dereviankin 1 – Krzywicki, Grabowski 2, Zdobylak, Warmijak, Klinger 6, Babicz 4, Przysiek 1, Tylutki, Marszałek 3, Tilte 9, Jamioł 5, Bekisz 1
Wybrzeże: Chmieliński, Witkowski- Stojek 2, Mosquera Mayo 4, Pieczonka 2, Gądek, Jachlewski 3, Kosmala 7, Papaj 1, Comerlatto 2, Adamczyk 1, Janikowski 5, Woźniak 2