Od początku meczu Łomża Vive Kielce prowadziła w Puławach, ale dla Mistrzów Polski mecz z Azotami-Puławy na pewno spacerkiem nie był. Świadczyć o tym może chociażby wynik samej tylko pierwszej połowy. Niezłym meczem z kielczanami Azotowcy zatarli przynajmniej częściowo swój słaby występ przed tygodniem w Płocku.

Początek spotkania był nieoczekiwanie bardzo szarpany. Błędy mnożyły się z obu stron. Wynik gry otworzył skutecznym rzutem z rzutu karnego Arkadiusz Moryto. Kilkadziesiąt sekund później wyrównał Andriej Akimenko, ale kolejne pięć minut należało do gości. Po trzech trafieniach z rzędu kielczanie wygrywali 4:1. Wystarczyło 180 sekund, strata gości, obroniony rzut przez Vadima Bogdanova oraz skuteczne akcje puławian by na tablicy wyników znów zrobiło się równo – 4:4. Poddenerwowani przyjezdni znów odskoczyli na trzy gole – w 17 minucie po trafieniu Sigvaldiego Gudjonssona było 5:8. Puławianie znów straty odrobili, ale zajęło im to dużo więcej czasu. Wymiana ciosów trwała bowiem do 28 minuty. Wówczas Andraz Velkavrh doprowadził do wyrównania po 14. Minutę później puławianie wyszli na prowadzenie (gol Michała Jureckiego) i z jednobramkową zaliczką schodzili na przerwę.

Pierwsze minuty drugiej połowy przesądziło o wyniku. Po wyjściu z szatni goście mocniej zaczęli grać w obronie, a między słupkami udanymi interwencjami popisywał się Mateusz Kornecki. Puławianie nie mogli znaleźć recepty na defensywę kielczan i w efekcie goście w 35 minucie wygrywali 18:15, a trzy minuty później zbudowali pięciobramkowe prowadzenie (17:22). Pięcio- lub sześciobramkowe prowadzenie utrzymywało się dość długo. Kielczanie nie forsowali tempa, a miejscowi choć starali się walczyć niewiele mogli wskórać. W 56 minucie po golu Cezarego Surgiela przewaga wzrosła do siedmiu trafień (26:33). W końcówce po dobrych interwencjach w bramce Wojciecha Boruckiego i skutecznych akcjach jego kolegów  w ataku puławianom udało się zniwelować straty do czerech goli.

Azoty-Puławy – Łomża Vive Kielce 29:33 (15:14)

Azoty-Puławy: Bogdanov, Borucki – Akimenko 6, Jurecki 6, Szyba 5, Podsiadło 3, Dawydzik 3, Rogulski 2, Łangowski 1, Przybylski 1, Velkavrh 1, Jarosiewicz 1, Gumiński.

Łomża Vive: Wolff, Kornecki – Surgiel 6, Moryto 4, A. Dujshebaev 3, Karalek 3, Vujović 2, Olejniczak 2, Sićko 2, Karacic 2, Kulesh 2, D. Dujshebaev 2, Gębala 2, Gudjonsson 2, Tournat 1.