Po dwutygodniowej przerwie spowodowanej zgrupowaniem reprezentacji narodowych i meczami kwalifikacyjnymi do Mistrzostw Europy wraca PGNiG Superliga. Przed Azotami-Puławy wyjazdowy pojedynek z Zagłębiem Lubin.

Ostatniego meczu z tym rywalem nie wspominamy najlepiej. Jednobramkowa przegrana w PGNiG Pucharze Polski na własnym terenie przyniosła dużo nerwowości w szeregach Azotów-Puławy. Kolejne mecze w PGNiG Superlidze pomimo tego, że zakończyły się zwycięstwami puławian, nie wyglądały najlepiej.

Po pucharowym meczu z Lubinem byliśmy bardzo rozczarowani, co przełożyło się na mecze z Kwidzynem i Gwardią Opole. Ostatecznie pokazaliśmy charakter i dopisaliśmy sześć punktów do ligowej tabeli, ale łatwo nie było – powiedział Andraž Velkavrh, rozgrywający Azotów-Puławy.

 Mecz o Puchar Polski jeszcze siedzi nam w głowach. Jesteśmy wściekli na siebie, że pomimo tego, że był na styku, nie potrafiliśmy w końcówce przełożyć tego na wygraną. Musimy być od samego początku mocno skoncentrowani na swojej grze. W dwóch kolejnych spotkaniach w Superlidze byliśmy lepszym zespołem od rywali. Każda drużyna ma problem w pewnej części sezonu i najważniejsze jest to, że potrafiliśmy opanować kryzys i wygrać te mecze – podsumował Wojciech Gumiński, skrzydłowy Azotów-Puławy.

Przerwa na kadrę została mocno wykorzystana przez drużynę z Puław. Zawodnicy i sztab szkoleniowy przykładali się do każdej jednostki treningowej, by jak najlepiej przygotować się do nadchodzących meczów.

Dwutygodniowa przerwa od meczów była dla nas dobra, czujemy się teraz bardziej zrelaksowani. Nie graliśmy meczów, ale trenowaliśmy bardzo ciężko. W tym tygodniu wrócili już Andrii Akimenko, Rafał Przybylski, Dawid Dawydzik i Mateusz Zembrzycki ze zgrupowań reprezentacji narodowych i mogliśmy trenować w komplecie. Udoskonaliliśmy system gry i myślę, że w sobotę zobaczymy inne Azoty – prognozuje Andraž, środkowy puławian.

Najbardziej przykładaliśmy się do przygotowania fizycznego. Mieliśmy siłownię przeplataną z bieganiem i zajęciami w hali. To był czas, żeby popracować głównie nad fizycznością – określił Wojciech Gumiński.

W wyjazdowym meczu z Zagłębiem Lubin, podobnie jak w ostatnim ligowym starciu z Gwardią Opole na ławce trenerskiej nie zobaczymy Larsa Walthera, który ma problemy ze zdrowiem i obecnie przebywa w szpitalu. Obowiązki pierwszego szkoleniowca przejął Michał Skórski.

Jesteśmy myślami z Larsem, trzymamy kciuki za jego jak najszybszy powrót do zdrowia. Stery przejął Michał Skórski, który jest nam bardzo dobrze znany, także współpracuje nam się dobrze – powiedział Guma.

Myślę, że mecz z Lubinem zagramy dla Larsa, podobnie jak ten z Gwardią Opole, w którym pokazaliśmy, że jesteśmy prawdziwą drużyną. Każdy walczył za każdego, więc „team spirit” będzie po naszej stronie. Teraz jest trochę inaczej, bo nikt nie mówi po angielsku. Michał Skórski zwraca się do drużyny w języku polskim, ale to nie jest problem. Znam już dużo polskich słów, ciągle uczę się tego języka i prędzej czy później się nauczę – dodał Andraž Velkavrh.

Miedziowi udowodnili w Puławach, że nie są chłopcami do bicia. W sobotę będzie jeszcze trudniej, ponieważ czeka nas pojedynek na terenie rywala. Obie drużyny znają swoje mocne i słabe strony, jednak tylko jedna zejdzie z boiska z kompletem punktów.

Lubin pokazał nam, że nie jest to zespół, który dostarcza punkty, tym bardziej mamy coś do udowodnienia w meczu wyjazdowym. Zagłębie to młoda i waleczna drużyna, kilku chłopaków ma przeszłość reprezentacyjną – podkreślił Wojciech Gumiński.

Dołożymy wszelkich starań, żeby się zrewanżować i zdobyć trzy punkty. Zagłębie Lubin to bardzo dobra drużyna, a szczególnie dobrze radzą sobie przeciwko nam. Grają długie akcje w ataku. Uważam, że musimy zagrać agresywniej w obronie i to będzie klucz do sukcesu. Mocną stroną Zagłębia Lubin jest także gra z obrotowymi, więc musimy zwrócić szczególną uwagę na podania do zawodników w pierwszej linii. Gdy uda nam się je zatrzymać, na pewno będzie lepiej niż w ostatnim meczu z tym rywalem – zauważył środkowy rozgrywający.

Andraž Velkavrh jest w Puławach już od ponad czterech miesięcy. Początkowo notował sporo minut na boisku podczas ligowych meczów, teraz jednak więcej gra Bartosz Kowalczyk, który w ostatnich pojedynkach może pochwalić się świetnymi wynikami. Zdrowa rywalizacja na pozycjach jest potrzebna, by każdy podnosił swój poziom, co udowadniają nasi środkowi.

Na każdej pozycji w drużynie jest dwóch lub trzech bardzo dobrych zawodników. Konkurencja jest mocna, ale to właśnie charakteryzuje każdą dobrą drużynę. Dobrze czuję się w Puławach. Ciągle uczę się języka polskiego, więc komunikacja z pewnością niedługo będzie jeszcze lepsza – zakończył Andraž.

Mecz z Zagłębiem Lubin odbędzie się w sobotę, 20 marca o 14:15 i transmitowany będzie w ogólnodostępnej telewizji TVP Sport. Transmisja na żywo rozpocznie się od godziny 14:10. Pojedynek dostępny będzie nie tylko na antenie TVP, ale również online. Ponadto mecz można obejrzeć także w odświeżonej aplikacji mobilnej TVP SPORT. Spotkanie skomentują Piotr Dębowski i Iwona Niedźwiedź.