W meczu 1. serii PGNiG Superligi drużyna Łomża Vive Kielce pokonała Torus Wybrzeże Gdańsk 34:25. Pierwsza połowa spotkania była wyrównana, ale w drugiej kielczanie dość szybko wypracowali większą przewagę i zwyciężyli dziewięcioma trafieniami. Poza składem znaleźli się Artsem Karalek, Andreas Wolff, Uladzislau Kulesh, Alex Dujshebaev oraz Haukur Thrastarson.

Łomża Vive Kielce – Torus Wybrzeże Gdańsk 34:25 (16:14)

Łomża Vive Kielce: Kornecki, Wałach – Vujović 4, Olejniczak 1, Sićko 8, Tournat 2, Karačić 2, Lijewski 2, Moryto 4, Surgiel, Fernandez 4, Kaczor, Gębala 2, Gudjonsson 5

Torus Wybrzeże Gdańsk: Chmieliński, Witkowski – Stojek, Powarzyński 1, Filipowicz 1, Pieczonka, Gądek 5, Leśniak 1, Gavidia, Sulej 2, Kosmala 1, Papaj 1, Comerlatto, Wróbel 6, Janikowski 3, Jachlewski 4

Pierwsza siódemka: Wałach – Moryto, Vujović, Karačić, Sićko, Tournat, Fernandez

Choć ograniczeni do 50% pojemności hali, kibice zgromadzeni w Hali Legionów wcale nie dali zawodnikom odczuć, że jest ich mniej. Niemal pół roku przerwy w rozgrywkach zrobiło swoje, a spragniona emocji publiczność od początku zagrzewała żółto-biało-niebieskich do walki w meczu 1. serii PGNiG Superligi, a szczególnie ciepło przywitała też Mateusza Jachlewskiego, który powrócił do Hali Legionów w barwach Torus Wybrzeże Gdańsk.

Pierwsze minuty spotkania skradł Arkadiusz Moryto, który zdobył trzy pierwsze bramki. Obu ekipom brakowało jednak skuteczności – kielczanie nie wykorzystali dwóch rzutów karnych, gdańszczanie jednego, do tego gracze mylili się podczas regularnych akcji. Dobrze w mecz wprowadził się Miłosz Wałach – to właśnie dzięki jego interwencji Arek zakończył skutecznie jedną z kontr na początku meczu. Po ośmiu minutach prowadziliśmy 3:2.

Szybko, bo w trzynastej minucie meczu goście stracili zawodnika – za faul na atakującym Szymonie Sićko czerwoną kartkę otrzymał Franco Gavidia. Szymon notował bardzo dobry okres gry, zdobywając trzy bramki w ciągu trzech minut. Po kwadransie wynik wynosił 9:7 dla kielczan.

Wtedy przy linii bocznej boiska zrobił się tłok, bo trener Talant Dujshebaev wymienił cały skład poza bramkarzem. Na miejsce Arka Moryto, Branko Vujovicia, Igora Karačicia, Szymona Sićko, Nicolasa Tournat i Angela Fernandeza weszli Sigvaldi Gudjonsson, Krzysztof Lijewski, Michał Olejniczak, Tomasz Gębala, Sebastian Kaczor i Cezary Surgiel.

Atakiem gdańszczan ze środka od początku dyrygował Mateusz Jachlewski, który właśnie na tej pozycji grał w Wybrzeżu przed przyjściem do Kielc. W dwudziestej minucie Siwego blokiem przy próbie rzutowej złapał Michał Olejniczak, a w kontrataku Sigvaldi Gudjonsson wyprowadził ekipę Łomża Vive Kielce na 11:9. Do przerwy kielczanie dowieźli wynik w postaci 16:14.

W drugiej połowie meczu kielczanie powoli zaczęli budować większą przewagę. Ponownie trzy bramki w krótkim czasie zdobył Szymon Sićko, wspomagany przez Nicolasa Tournat i Branko Vujovicia. Znów dość szybo goście stracili kolejnego zawodnika – tym razem za faul na Igorze Karačiciu czerwony kartonik otrzymał Patryk Pieczonka. Po kilkunastu minutach było już 30:22 dla Łomża Vive Kielce. Dobrze w bramce sprawował się Mateusz Kornecki, który utrzymywał skuteczność w okolicach 35%, a Szymon Sićko zdecydowanie wziął na siebie rolę lidera rzutowego w tym meczu, zdobywając w sumie osiem bramek przy 100% skuteczności. W meczu 1. Serii PGNiG Superligi drużyna Łomża Vive Kielce wygrała z Torus Wybrzeże Gdańsk 34:25.

MVP meczu wybrany został Szymon Sićko. Po spotkaniu symbolicznie pożegnaliśmy Mateusza Jachlewskiego oraz Mariusza Jurkiewicza, który obecny był w hali jako ekspert TVP Sport. Członkowie zwycięskiej drużyny z sezonu 2019/20 odebrali także medale za Mistrzostwo Polski 2020. Kolejne spotkanie PGNiG Superligi drużyna Łomża Vive Kielce zagra 11 września, o godz. 19:00, również w Hali Legionów.